Zimowe wesele – magia, która nie topnieje

Kiedy mówię parom, że zimowe wesele to jeden z moich ulubionych scenariuszy, często widzę uniesione brwi. Zima? Przecież zimno, ciemno, śnieg i kapcie zamiast szpilek. A ja na to: dokładnie! Ośnieżone świerki, migoczące świece, grzane wino w dłoniach gości i ta wyjątkowa, kameralna atmosfera, której nie da się podrobić w lipcu. Zimowe wesele ma w sobie coś z bajki, ale żeby bajka nie zamieniła się w zimną prozę, trzeba je dobrze zaplanować.

Fot. Katie Puzatova / Unsplash
Termin, który daje przewagę
Zacznijmy od konkretów. Od grudnia do marca w większości sal i u usługodawców panuje tzw. martwy sezon. Dla Was to świetna wiadomość: łatwiej o wymarzoną salę, ulubionego fotografa czy zespół, a ceny bywają wyraźnie niższe niż w szczycie sezonu. Wyjątkiem są oczywiście okolice świąt i Sylwestra. Wesele połączone z powitaniem Nowego Roku to pomysł efektowny, ale pamiętajcie, że goście mają wtedy własne plany, a usługodawcy swoje stawki. Warto zapytać bliskich o termin wcześniej niż zwykle.
Światło – Wasz najcenniejszy sprzymierzeniec
Zimą dzień jest krótki, w grudniu słońce zachodzi już około 15:30. Jeśli marzycie o plenerowej sesji w śniegu, zaplanujcie ceremonię na wczesne popołudnie albo umówcie się z fotografem na krótką sesję jeszcze przed ślubem. Po zmroku natomiast zaczyna się prawdziwa magia: lampki, lampiony, setki świec. Ciepłe światło w zimowy wieczór robi więcej niż najdroższe dekoracje.
Gdzie świętować?
Mieszkając na Śląsku, mamy ogromne szczęście – Beskidy są na wyciągnięcie ręki. Szczyrk, Wisła czy Ustroń oferują klimatyczne hotele i drewniane obiekty z kominkiem, a przy odrobinie szczęścia za oknem będzie prawdziwa zimowa pocztówka. Wybierając salę, sprawdźcie jednak rzeczy mniej romantyczne: czy dojazd jest odśnieżany, czy jest parking blisko wejścia, czy sala dobrze się nagrzewa i czy jest gdzie zostawić płaszcze. Gdy goście dojeżdżają z daleka, noclegi na miejscu to nie luksus, a konieczność.

Fot. Logan Weaver / Unsplash
Stylizacja Pary Młodej
Suknia z długim rękawem, kremowa peleryna, futrzana etola czy elegancki płaszcz – zimowa panna młoda ma naprawdę w czym wybierać. A jeśli kochacie lekkie suknie, nic straconego: wystarczy dobrze dobrane okrycie na drogę i sesję. Pomyślcie też o butach. Szpilki na zdjęciach w śniegu wyglądają pięknie przez dokładnie trzy minuty, dlatego warto mieć w samochodzie ciepłe botki na zmianę. Pan Młody w wełnianym płaszczu i szalu? Elegancja, której nie trzeba nikomu tłumaczyć.
Kolory i dekoracje
Zima pięknie przyjmuje głębokie barwy: burgund, butelkową zieleń, granat i złoto. Na stołach świetnie sprawdzają się gałązki świerku i eukaliptusa, suszone hortensje, szyszki, aksamitne wstążki i oczywiście świece – im więcej, tym lepiej. Jeśli wolicie lżejszy klimat, postawcie na biel, srebro i szkło, a sala zamieni się w krainę lodu. Ważne tylko, aby nie przesadzić ze świątecznymi akcentami, chyba że naprawdę planujecie wesele w stylu bożonarodzeniowym.
Menu, które rozgrzewa
Zimowe wesele to doskonała okazja, by przy powitaniu podać gościom grzane wino, kompot z suszu albo gorącą czekoladę. Coraz popularniejsze są kąciki z herbatami i nalewkami, a o północy nic nie smakuje tak dobrze jak gorący żurek czy barszcz. Kuchnia sezonowa – dziczyzna, pieczone warzywa korzeniowe, pierniki – sprawi, że menu będzie spójne z porą roku i zapadnie gościom w pamięć.

Fot. Micah & Sammie Chaffin / Unsplash
Zadbajcie o gości
Zimą komfort gości wymaga odrobiny więcej uwagi. Zorganizowany transport z kościoła lub urzędu na salę, koce przy wejściu, ogrzewany namiot dla palących i szatnia z obsługą to drobiazgi, które robią ogromną różnicę. Jeśli ceremonia odbywa się w chłodnym kościele, ciepłe pledy na ławkach będą miłym gestem. Uprzedźcie też gości w zaproszeniu, że warto zabrać wygodne obuwie – nikt nie lubi brodzić w śniegu w lakierkach.
Zimowe wesele wymaga nieco więcej planowania, ale odwdzięcza się atmosferą, której nie da się zapomnieć. Jeśli marzy Wam się ślub wśród śniegu i blasku świec, porozmawiajmy – chętnie pomogę przygotować go tak, by jedynym, co będzie się topić, były serca Waszych gości.
Zdjęcie główne: Konstantin Mishchenko / Unsplash
